Cukinia faszerowana kaszą jaglaną to danie, które grane jest u mnie co sezon. Czy dlatego, że cukinii w ogródku rodziców zawsze rośnie w bród i każdy sposób na jej wykorzystanie jest w cenie? Prawdopodobnie tak. A czy dlatego, że jest przepyszne? Zdecydowanie!
Cukinię można faszerować na 63629506 sposobów (prove me wrong). Jednak ciągłe eksperymentowanie i szukanie nowych smaków w zwykłej życiowej codzienności po prostu się u mnie nie sprawdza. Lubię mieć więc jeden ulubiony wariant nadziewanej cukinii, przepis, który dobrze już znam. Składniki mogę kupić z pamięci, podobnie z wykonaniem. W moim domu tym wariantem jest cukinia faszerowana kaszą jaglaną i mięsem. Z klasycznym sosem pomidorowym, ale ze słodkim twistem w postaci rodzynek okraszonych cynamonem.
Nie jest to mój przepis, znalazłam go przed laty w internecie. To, co zobaczycie poniżej, to wersja po moich modyfikacjach. Ja swoją faszerowana cukinię z kaszą jaglaną i mięsem mielonym robię właśnie tak!
Uwielbiam zastępować w daniach ryż kaszą jaglaną. Bez przesady rzecz jasna, głównie tam, gdzie odbywa się to bez znacznych strat. Naczelnymi przepisami są właśnie różne faszerowane warzywa, jak cukinia i papryka, poza tym uwielbiam też przepis na gołąbki bez zawijania z kaszą jaglaną. Właściwie to w klasycznych gołąbkach też zdarza mi się wymieniać ryż na kaszę... ;)
Co jeszcze warto wiedzieć o cukinii faszerowanej kaszą jaglaną i mięsem mielonym? Na pewno to, że to danie główne, które ma w sobie dużą porcję warzyw. A w prosty sposób można je wzbogacić o dodatkowe warzywa. Np. pod postacią sałatki podanej obok cukiniowych łódeczek. Jak dla mnie, nie potrzeba tu już żadnych więcej dodatków, takich jak ziemniaki. Obiad naładowany warzywami i zdrową kaszą to coś, co baaardzo lubię :)
Przejdźmy już do rzeczy - oto przepis na cukinię faszerowaną kaszą jaglaną i mięsem mielonym w sosie pomidorowym z rodzynkami i cynamonem.
Psst, zajrzyj też do innych moich propozycji obiadowych: makaronu z bakłażanem i pomidorami z selerem naciowym, gołąbki z kaszą jaglaną oraz spaghetti bolognese pełne warzyw i białka.
Ta nadziewana cukinia gości u mnie najczęściej, choć wariantów na nadziewanie tego warzywa jest przecież tak wiele. Jeśli mogę gdzieś wykorzystać kaszę jaglaną, to to robię. Tu spisuje się doskonale. Wcale nie potrzeba ryżu!
Odmierz kaszę i wsyp ją do garnka z grubszym dnem (kasze zawsze polecam gotować właśnie w takich garnkach). Włącz palnik i co chwilę mieszając drewnianą łyżką, praż kaszę. Wyłącz palnik w momencie, w którym kasza zacznie wydzielać wyraźnie orzechowy zapach.
Przesyp kaszę na sitko i przepłucz ją bieżącą, gorącą wodą. Przepłucz też garnek, w którym się prażyła (ostrożnie, bo jest gorący!). Przełóż ponownie kaszę do garnka, zalej ją 1 i 1/3 szklanki wody, posól i zagotuj. Od zagotowania gotuj kaszę przez 5 minut, następnie wyłącz palnik i zostaw kaszę pod przykryciem.
Cebulę pokrój średnio drobno w kostkę. Rozgrzej olej na patelni i wrzuć cebulę. Zeszklij ją. Wprost na patelnię wyciśnij lub zetrzyj na małej tarce czosnek. Wymieszaj i smaż jeszcze przez kilkadziesiąt sekund.
Cukinie umyj, odetnij końcówki i przekrój na połowy. Jeśli cukinie są mocno wygięte (jak banany), połóż je na desce wybrzuszeniem do dołu i w takiej pozycji przekrój wzdłuż. Otrzymasz dzięki temu równe połowy, które będą stabilnie leżały na blaszce.
Każdą połowę warzywa wydrąż małą łyżeczką. Wyjmij cały miąższ, ale uważaj, by nie przedziurawić skórek. Ułóż cukinie na blaszce, skrop je oliwą i posól.
Miąższ cukinii przełóż na większą deskę do krojenia i posiekaj, żeby otrzymać mniejsze kawałki. Wrzuć wszystko na patelnię, posól, wymieszaj i smaż, aż cukinia puści sok, a następnie sok ten dość mocno się zredukuje.
Czas dodać mięso. Dokładnie rozdrobnij je szpatułką na patelni, by pozbyć się większych grudek i sprawić, że farsz będzie jednolity. Smaż, aż mięso w całości zmieni kolor na szary.
Dodaj koncentrat pomidorowy, cynamon, rodzynki i pieprz. Wymieszaj i jeśli na patelni jest mało sosu, wlej dodatkowo niecałe pół szklanki wody. Duś ok. 10 minut. W międzyczasie pokrój w kostkę ser typu feta.
Do mięsa na patelni przekładamy kaszę z garnka. Mieszamy wszystko dokładnie i oceniamy smak oraz konsystencję. Jeśli potrzeba, dodajemy sól i pieprz, jeśli lubisz, żeby było ostrzej, dodaj też nieco ostrej papryki. Jeśli chodzi o konsystencję - farsz powinien być gęsty, na tyle, by dało się go upychać łyżką w łódeczkach z cukinii. Zbyt rzadkiego nie uda się nałożyć "z górką".
Zgodnie z tym, co pisałam wyżej - farsz nakładamy łyżką, upychając go w cukiniach. Kiedy wszystkie połowy będą już pełne, kontynuuj nakładanie farszu, układając na każdej cukinii górkę. Bez obaw, jeśli Twój sos nie jest zbyt rzadki, nic nie rozpłynie się w trakcie pieczenia :) Na koniec wciśnij w każdą cukinię po kilka kostek sera.
Wsuwamy blachę do piekarnika na środkowy poziom i pieczemy 30-45 minut. Wszystko zależy od tego, jak miękką cukinię preferujesz. Moje dzieci kręcą nosem, gdy warzywo jest zbyt chrupkie, dlatego piekę łódeczki dłużej, właśnie około 45 minut. Najlepiej jest kontrolować poziom miękkości warzywa, by nie przedobrzyć (za długo pieczona cukinia będzie się rozpadać i dania nie uda się nałożyć w jednym kawałku).
Nie nadziewaj cukinii, biorąc każdą połowę do ręki. Nakładaj farsz do łódeczek leżących na blaszce. W ten sposób nie ryzykujesz, że cukinie pełne farszu zaczną się chybotać i coś z nich powypada.
Dziękuję, że pobierasz ten przepis! Mam nadzieję, że już wkrótce będziesz się cieszyć samodzielnie zrobionym, ekstra pysznym daniem:)