Podstawą tego zdrowego kremu czekoladowo-orzechowego jest masło z orzechów laskowych. Żadne inne, bo tylko to może odwzorować smak oryginalnego kremu. W końcu tam też są orzechy laskowe, w zawrotnej ilości 13%. W moim przepisie na krem czekoladowo-orzechowy orzechów laskowych pod postacią masła jest o wieeeeele więcej, dlatego też smak będzie intensywniejszy. Nie będę Cię czarować - ten krem, jak każda alternatywa, ma inny smak niż Nutella. Jeśli kochasz Nutellę i nie chcesz iść na żadne kompromisy, to ten przepis Cię nie zadowoli. Wierzę jednak, że skoro tu jesteś, to chcesz zdrowiej, inaczej, lepiej.
Był czas, że masło z orzechów laskowych robiłam sama. U moich teściów rośnie duża leszczyna, co najmniej dwa sezony z rzędu wspaniale obrodziła. Miałam duże zapasy orzechów i ochoczo przerabiałam je na masło. Jeszcze wtedy miałam jedno dziecko i blender w doskonałej kondycji ;)
Z czasem, jak wiadomo, wszystko się zmienia i na pewien czas zaprzestałam produkcji własnego masła. Ceny orzechów, jakie są, każdy widzi... Ale pewnego razu dostałam w prezencie słoiczek masła orzechowego z sieci cukierni Deseo. O mamo, co to była za konsystencja! Zrobiłam na jego bazie zdrowy krem czekoladowo-orzechowy i przepadłam. Od tamtej pory nawet nie myślę o robieniu swojego masła. No, może nie kupuję tego od Deseo, znalazłam za to alternatywę w Rossmanie. O, tu nawet zrobiłam krem w słoiczku po tym maśle, kiedy zostało go w nim akurat tyle, że nie opłacało już się mieszać w osobnym naczyniu ;)

Czy takie gotowe masło z orzechów laskowych jest tanie? Oczywiście, że nie. Kupuję je wyłącznie wtedy, gdy jest w promocji (a ta zdarza się całkiem często). Czy wtedy jest tanie? Nadal nie! Ale wolę ponosić ten koszt, niż kupować orzechy i przerabiać je samodzielnie. Wkurzając się, że blender za słaby i nie mieli aż tak gładko. I że to wszystko jest czasochłonne. I że kiedy nachodzi mnie ochota, żeby zrobić ten zdrowy krem czekoladowo-orzechowy, to i tak go nie zrobię, bo zanim uprażę orzechy, wystudzę je i zmielę... Szkoda gadać. Kiedy mam w szafce gotowe masło, cały krem mogę ukręcić w kilka minut. Da się, nawet jak dzieciaki pałętają się między nogami i co chwilę wołają "mama!". Tak to się właśnie przewartościowuje różne kwestie w miarę tego, jak zmienia się życie ;)
Pisałam, że mój zdrowy krem czekoladowo-orzechowy różni się smakiem od Nutelli. Czego masz się zatem spodziewać? Jeśli chodzi o konsystencję, do tej nie można się przyczepić - krem jest gładki, lśniący. W zależności od tego, jak mocno rozrzedzisz go mlekiem, będzie gęstszy bądź bardziej płynny. Kolor będzie o wiele głębszy, na pierwszy rzut oka czarny. Wynika to po prostu z faktu, że używamy tu o wiele więcej masła orzechowego i kakao, a dużo mniej cukru. Smak? Dużo intensywniejszy, mniej słodki i z taką typową dla miodu nutką drażniącą gardło i podniebienie :) Właściwie to poziom słodkości zależy od tego, jak dużo miodu dodasz.
Porównując ten krem i Nutellę, smakując je obok siebie, różnice są kolosalne, nie mówię, że nie. Ale kiedy rezygnuje się z Nutelli i je wyłącznie jej zdrowszą wersję, jest w pełni satysfakcjonująca. Ja ją uwielbiam i nie czuję, że coś tracę!
✅ Quick Tip: Znajdź swoje ulubione proporcje. Żeby krem czekoladowo-orzechowy z przepisu takiego, jak ten, zagościł w Twoim menu na stałe, musisz metodą prób i błędów określić swój smak.
Masz chrapkę na inne słodkie propozycje śniadaniowe? Zerknij na przepis na granolę kokosową z tartą marchewką i skórką pomarańczy. Z pozycji wytrawnych polecam sałatkę z kaszą bulgur, mixem sałat, fetą i dynią marynowaną oraz sałatkę z kaszą gryczaną na zimno, rukolą i dynią marynowaną.
Ty (a może i Twoje dzieci) uwielbiacie Nutellę, ale nie chcecie jej jeść, bo to cukier z bezwartościowym tłuszczem? Mam alternatywę. W dodatku do zrobienia w kilka chwil.
Jeśli pasta z orzechów laskowych jest rozwarstwiona - a zwykle jest - wymieszaj ją łyżką, żeby stała się jednolita. Uwaga! Rób to powoli i ostrożnie, bo olej, który zebrał się na wierzchu, łatwo "wychlupać" na zewnątrz przy gwałtowniejszych ruchach. To właściwie najbardziej czasochłonna czynność w tym przepisie:)
Odmierz odpowiednią ilość masła i przełóż je do głębokiej miseczki lub większego słoika (takiego, w którym będziesz mieć sporo miejsca na swobodne mieszanie). Dodaj miód i wymieszaj.
Czas na kakao. Na start dodaj 2 łyżki, większą ilość możesz dodać później, kiedy sprawdzisz, jaki poziom czekoladowego smaku Cię zadowala ;) Masa na tym etapie może być bardzo gęsta, możesz mieć nawet problem z dokładnym wmieszaniem kakao.
Mleko wlewaj stopniowo, po jednej łyżce. Za każdym razem wmieszaj je w krem i oceń konsystencję. W zależności od tego, jaką konsystencję chcesz uzyskać, możesz użyć mniej mleka, a nawet sporo więcej niż wskazanych 5 łyżek.
Choć proces przygotowania kremu wydaje się skomplikowany (to ciągłe ocenianie smaku i konsystencji...), w rzeczywistości wcale taki nie jest. Jest niezwykle intuicyjny, całość tak na prawdę można robi na oko. Ty też tak go będziesz przygotowywać, pewnie już za drugim-trzecim razem :)
Dziękuję, że pobierasz ten przepis! Mam nadzieję, że już wkrótce będziesz się cieszyć samodzielnie zrobionym, ekstra pysznym daniem:)